Barcelona – najpopularniejsze miasto i kurort, które jest przepiękną wizytówką Katalonii. Dla kogo jednak jest to wyjątkowe miasto? Uważam, że dla:
- spragnionych pięknych plaż, słońca, hiszpańskiego temperamentu i imprez do rana;
- sportowców – windsurfing, nurkowanie, żeglowanie;
- dla najmłodszych – plaże i aquaparki
- miłośników odkrywania nowych tajemniczych i fascynujących miejsc oraz budynków;
- amatorów hiszpańskiej kuchni i białego wina.
300 słonecznych dni w roku, ciepłe wody Morza Śródziemnego oraz hiszpańska gościnność przyciąga turystów z całego świata. Średnie temperatury latem wynoszą 25 stopni Celsjusza, co pozwala wypoczywać na plaży i zażywać morskich kąpieli. Najcieplejsze miesiące to czerwiec, lipiec i sierpień, a termometry nie wskazują temperatury niższej niż 27 stopni Celsjusza.
Według mnie wiosna to idealna pora dla osób, które chcą uniknąć turystycznego zgiełku i cieszyć się piękną pogodą, a w ciągu dnia temperatury wahają się między 20 a 25 stopniami. Wtedy bez zbędnego tłoku można zobaczyć najważniejsze miejsca i atrakcje tego miasta.
Nasz wyjazd to stolicy Katalonii zaplanowaliśmy właśnie na wiosnę i mieliśmy siedem dni na to aby spokojnie zobaczyć główne (choć nie tylko) miejsca jakie ma do zaoferowania Barcelona. Plan jak zawsze został przygotowany, a poniżej pokażę Wam jak go zrealizowaliśmy bez pośpiechu i mimo niewielu dni zobaczyliśmy naprawdę dużo. Dodatkowo (ku moim zadowoleniu 😊) byliśmy również na meczu FC Barcelona – niezapomniane przeżycie, gdy na stadionie jest ponad 90 tys ludzi (myślę, że wrażenie zrobi nawet na osobach, które nie są fanami piłki nożnej) – polecam. Ale po kolei…
Plan zwiedzania został ułożony w taki sposób, aby było Nam jak najwygodniej przejść z hotelu (mieścił się niedaleko głównego dworca autobusowego) do najbliższej stacji metra. Notabene rewelacyjne rozwiązanie do szybkiego przemieszczania się po mieście.
Dzień 1.
– Camp Nou – definicji chyba nie wymaga. Przy stadionie jest wielki sklep Barcelona Megastore (gdzie można zostawić majątek na klubowe koszulki i inne gadżety) oraz muzeum. Można kupić bilet muzeum plus stadion lub sam stadion. Za około 20 euro dostaje się bilet, który upoważnia do wejścia na stadion (trybuny, w tym reporterską), zaplecze zawodników oraz muzeum klubowe (super!). polecam rzecz jasna. Stadion jest wielki, robi wrażenie, warto zobaczyć, zwłaszcza zapełniony przez prawie 100 tys. osób.
Dojazd: metro L5 (oznaczenie linii metra), wysiadamy na stacji: Collblanc i spacer 10 minut
– Palau Reial de Pedralbes – zaprojektowany przez Gaudiego dla jednego ze swoich głównych patronów Eusebia Güella na terenie jego posiadłości. Obecnie są tu trzy muzea oraz ogród otwarty dla zwiedzających. Museu de Arts Decoratives posiada kolekcję mebli z epoki, przedmioty użytku domowego od średniowiecza po czasy współczesne. Museu de Ceramica – zabytkowe zbiory naczyń pochodzenia katalońskiego i arabskiego, nowoczesna ceramika. Muzeum prezentuje również prace Miro i Picassa. Zwiedzając Pałacowe Ogrody polecam uwadze bramę prowadzącą do dawnej posiadłości Güella, czarna brama z kutego żelaza ze skrzydlatym smokiem. Po obu obu stronach stoją stróżówki.
Dojazd: pieszo, Avinguda Diagonal
– Monastir de Pedralbes – klasztor-muzeum, gdzie mało kto dociera a gdzie uważam jest bardzo pięknie. Wejście około 4 euro, w jednym ze skrzydeł nadal mieszkają zakonnice nie opuszczające cel. Klasztor zbudowany w XIV wieku. Można zajrzeć do maleńkich cel, pomieszczeń gospodarczych a nawet pozaglądać do skrzypiących, wielowiekowych szaf Poza tym piękny dziedziniec i cisza jakiej w Barcelonie nie spotyka się często. Klasztor w Pedralbes ufundowała w 1326 roku Elisenda de Montcada de Pinos, czwarta żona Jakuba II władcy Katalonii i Aragonii. Siostry z Zakonu Św. Klary mieszkały w nim do roku 1983, następnie obiekt udostępniono zwiedzającym. Wewnętrzny dziedziniec klasztoru obiegają trzy piętra krużganków, wokół których rozmieszczone były pomieszczenia klasztorne: dormitoria, reflektarz, kapitularz oraz cele mniszek. Obecnie wystawione są w nich dzieła sztuki, sprzęty liturgiczne, ceramika, meble, obiekty ze złota i srebra. Capella de Santa Miguel z malowidłami przedstawiającymi sceny Męki Chrystusa i Życia Marii (1346) jest najważniejszym miejscem klasztoru.
Polecam zapytać w informacji turystycznej (lub zajrzeć w przewodniku) jaki dojeżdża tam autobus, bo nie pamiętam a będzie znacznie bliżej.
Dojazd: pieszo lub osobno – kolejka FCG z Plaza Catalunya do Reina Elisenda (koniec trasy) i 10 minut spaceru. Otwarte od 10-14, Carrer del Bisbe Catala
Trzeba zrobić przerwę na posiłek. Za najlepszy tapas bar w mieście uchodzi tani Can Tomas (Major de Sarria 49). Pieszo niedaleko stacji Reina Elisenda lub bardziej oficjalnym miejscem jest La Venta (pl Dr Andreu), do której prowadzi jedyna linia tramwajowa w mieście. Regionalne dania katalońskie podają tu z ciężkim winem Rioja.
– Tibidabo – Nazwa wzgórza nawiązuje do sceny kuszenia Chrystusa na górze. Znajduje się na nim kościół, na którego szczycie znajduje się wielka postać Jezusa – podobna do tej jaka góruje nad Rio de Janeiro. Można na nią wjechać na górę, jest tam taras widokowy na miasto. Poza tym na wzgórzu znajduje się też stary, klimatyczny lunapark z przepiękną karuzelą w stylu paryskim. Najwyższe wzniesienie w okolicach Barcelony. Z wysokości 500 m n.p.m. przy dobrej widoczności można dojrzeć pasmo Pirenejów, a nawet Majorkę. Na szczycie wzgórza znajduje się też Muzeum d’Automatas z kolekcją mechanicznych zabawek, szaf grających oraz automatów do gry. W lata 1902 – 1911 na szczycie Tibidabo został zbudowany Temple Expiatori del Sagrat Cor (Kościół Serca Jezusowego). Dla miłośników wrażeń będzie wjazd przeszkloną windą w przeciągu 3 minut na Torre de Collserola – wieżę telekomunikacyjną (288 m) w pobliżu góry Tibidabo.
Dojazd: pieszo do Reina Elisenda L6 (oznaczenie linii metra) , przesiadka na Gracia i L7 wysiadka na Avinguda de Tibidabo lub najpierw docieramy na Plaza Catalunya, tam wsiadamy (pod ziemią) w kolejkę FGC, wysiadka na Avinguda de Tibidabo.
Po wyjściu ze stacji widać przystanek Tranvia Blau czyli niebieski tramwaj, który jest zabytkowym, ponad stuletnim drewnianym tramwajem. Kupujecie bilet w obie strony (po hiszpańsku: ida y vuelta) i on toczy się powoli pod samo wzgórze. Następnie ostatnia już przesiadka na taką kolejkę jak nasza na Gubałówkę. Ta wjeżdża powoli wśród agaw na wzgórze.
Dzień 2.
– Park Guell – W 1910 roku Eusebi Güell zamówił u Gaudiego projekt osiedla mieszkaniowego, które miało powstać na wzgórzu. Plan zakładał budowę małego miasta – ogrodu, jednak projekt nie został zrealizowany, wzniesiono tylko dwa domy Güella i Triasów . Na tym terenie powstał jeden z najbardziej oryginalnych parków publicznych. Gaudi częściowo wzorował się na sanktuarium Apollina w Delfach, w genialny sposób podkreślił granice parku, tworząc wiadukty i arkady z naturalnych kamieni. Na uwagę zasługują dwa pawilony przy wejściu, które zbudowano na planie owalu, ich ściany zostały pokryte mozaiką. Symbolem ogrodu jest kolorowa jaszczurka umieszczona na szczycie monumentalnych schodów. Wspaniały widok na Barcelonę rozciąga się z tarasu widokowego, wokół brzegu tarasu wije się kręta ławka, pokryta kolażem. Jest to najdłuższa ławka świata mierząca 150 metrów. Dach na którym jest taras, podpiera aż 86 kolumn, sklepienie pokryte jest mozaikami. W parku znajduje się Casa Museu Gaudi, dom w którym mieszkał kiedyś Gaudi.
Dojazd: Metro L3, stacja: Lesseps i około 15 minut spaceru. Wstęp wolny. Carrer d’Olot
– Labirynt (Parc del Laberint d’Horta) – Najstarszy park publiczny w Barcelonie, założony w XVIII wieku dla Joana Antoniego Desvallsa, markiza de Llupia i d’Alfarras. Labirynt z cyprysów znajduje się w samym środku parku. Miejsce to było spełnieniem arystokratycznych barokowych fantazji. Po obu stronach szerokiej alei, która przechodzi przez labirynt stoją klasyczne świątynie dedykowane Ariadnie i Danae. Park ma charakter romantycznego ogrodu.
Dojazd: Metro linia L3, stacja Vallcarca i wysiadka na Mundet lub pieszo, otwarty od 10 do zmierzchu. Passeig dels Castanyers
– Hospital de la Santa Creu i Sant Pau (Stary Szpital) – Budowę szpitala rozpoczęto w 1902 roku, ukończono w 1930 roku. Szpital ma bogatą dekorację elewacji, ozdobione wieżyczkami dachy mają ceramiczne pokrycie, pawilon recepcyjny zdobią mozaiki i rzeźby Pau Gargalla. Kompleks szpitalny to dwa szeregi pawilonów wzdłuż centralnej alei. Większość szpitalnych funkcji przejęły nowe budynki, te secesyjne służą głównie Uniwersytetowi Medycznemu oraz jako miejsce wydarzeń kulturalnych. Gotyckie wnętrza mieszczą obecnie Biblioteca de Catalunya (Katalońska Biblioteka Narodowa).
Dojazd: pieszo Mundet L3, przesiadka na Val d’Hebron L5, wysiadka na 10 stacji Santa Pau Dos de Maig., Carrer Sant Antoni Maria Claret
– Sagrada Familia – kościół Świętej Rodziny – ikona miasta, na jego tworzenie Gaudi poświęcił 40 lat. Budowa rozpoczęła się 120 lat temu i trwa nadal. Temple Expiatori de la Sagrada Familia to najbardziej niezwykła budowla sakralna w Europie, która stała się symbolem miasta. Inspirowana formami zaczerpniętymi z natury, nasycona symbolicznymi treściami, jedyna w swoim rodzaju. Sagrada Familia jest największym dziełem Gaudiego. Kościół stał się dziełem jego życia. Przez 16 lat prawie nie opuszczał placu budowy. W chwili śmierci Gaudiego gotowa była tylko jedna wieża fasady Narodzenia. Po wojnie domowej kontynuowano prace, które trwają do dziś.
Mówi się, że Sagrada Familia jest jak wyryta w kamieniu księga, tak jak było w średniowiecznych katedrach, gdzie każdy element zawierał odniesienia do scen biblijnych lub pojęć związanych z wiarą chrześcijańską. Podobny zamysł miał Gaudi, jego architektura była przesycona treściami katolickimi.
Dojazd: pieszo
Dzień 3.
– La Rambla – to barceloński salon. Szeroka aleja otoczona drzewami. Życie kwitnie na niej, zdawałoby się, że bez przerwy (co może nawet nie jest złudzeniem). Żywe figury, uliczni artyści, stragany pełne kwiatów i ptaków, kieszonkowcy i całodobowe kioski, w których obok biznesowych gazet znajdziemy pisma pornograficzne. Aleja zaczyna się na Plaça de Catalunya, kończy w porcie, przecina starówkę i dzielnicę Ramblas. Ta ulica to Barcelona w pigułce. Ramblas to było dawniej koryto ściekowe, teraz jedna z najpiękniejszych ulic europejskich. Po obu jej stronach znajdują się zachwycające kamienice. Na początku znajduje się tam mała studnia-fontanna Les Canaletes, która jest centralnym miejscem spotkań fanów po meczach Barcelony z Madrytem a legenda głosi, że pijąc z niej wodę zakochamy i wrócimy do Barcelony z powrotem. To musi być prawda.
W końcowej jej części chodnik wyłożony jest mozaiką Miró.
Monument a Colom – Pomnik Kolumba stoi na końcu La Rambla, od strony morza. Zaprojektowany przez Gaieata Buigas na Wystawę Powszechną 1888 roku. 60 – metrowa kolumna z lanego żelaza, na kamiennym postumencie upamiętnia miejsce w którym Kolumb zszedł na ląd w 1493 roku, gdy wrócił po odkryciu nowego lądu. Panoramę okolicy można podziwiać z galeryjki widokowej na szczycie kolumny, na którą wjeżdża się windą. Posąg Kolumba zaprojektował Rafael Arche.
Ulicą dojdziesz do portu (Port Vell), jest to port jachtów. Wpływają tam też duże turystyczne jednostki), w którym stoi pomnik Kolumba oraz gdzie znajduje się molo. Na końcu molo, po lewej stronie jest restauracja El Chipiron, która podaje dobre owoce morza i gdzie najwspanialej pije się sangrię, bo widok na port jest wspaniały. Niestety tanio tam nie jest (dzbanek sangrii około 17 euro) ale warto. Aha, polecam usiąść na dole, bo na górze są na stołach obrusy a to od razu mocno podnosi ceny.
Na tyłach portu jest też Aquarium, gdzie można zobaczyć młode rekiny i płaszczki ale niemal zawsze są tam długaśne kolejki po bilety (koszt 15,75 euro)
Dojazd: pieszo
– Mercat de la Boqueria – na Las Ramblas nie wolno przegapić targu La Boqueria, znajduje się po prawej stronie (idąc w stronę morza) około numeru osiemdziesiątego. Jest on zamknięty w niedzielę. Otwarty od 6 do 21.30. Jeden z najpiękniejszych targów jakie widziałam. Owoce morza, słodycze, ryby, oliwy, oliwki itp. Poza tym znajduje się tam kilka barów, wyglądających podrzędnie ale z wyśmienitym, świeżym jedzeniem z tego targu. Mercat de la Boqueria zajęła miejsce klasztoru karmelitów, ufundowanego w 1586 roku, nazwa targowiska pochodzi od boc czyli koza, od ok. XIII wieku w tym miejscu handlowano koziną. Zabytkowa hala targowa, w której warto zatrzymać się chociaż na chwilę – choćby tylko po to, aby posłuchać nawołujących do zakupów sprzedawców. Kupić można tutaj wszystko co… da się zjeść, od owoców po krewetki.
– Montjuic – Wzgórze o wysokości 312 m, górujące na portem w południowej części miasta. Dojechać tutaj można kolejką linową, co jest gwarancją niesamowitych widoków oraz autobusem z Placa d’Espanya. Część zbocza wzgórza otoczona jest pięknymi parkami i ogrodami, znajduje się tam wiele obiektów dostępnych dla turystów m.in. muzeum militarne. Na samym wzgórzu znajdziemy Fundació Joan Miró, Plaça d Espanya na którym do 1715 odbywały się publiczne egzekucje, stadion olimpijski, Muzeum Nacional d’Art de Catalunya (zobacz: dalej), Poble Espanyol czyli kopie budowli z różnych regionów Hiszpanii, ogrody, Teatr Grec wystawiający sztuki pod gołym niebem, muzeum archeologii oraz Castell De Montjuïc – ogromny zamek z XVIII wieku, znajdujący się na samym szczycie wzgórza, z którego roztacza się cudowny widok na port. Wierzchołek Montjuïc zajmuje zamek z XVIII wieku. Zamek z 1640 roku został zburzony przez Filipa V w 1705 roku. Obecną twierdzę na planie gwiazdy zbudowano dla Burbonów. Po wojnie domowej było w nim więzienie. Obecnie Muzeum Wojska oraz Centrum Pokoju.
Dojazd: pieszo do Placa de Dante (Avinguda de Miramar), tam można wsiąść do gondolki, którą wyjedziemy na górę
– Museu Nacional d’Art de Catalunya – Surowy budynek Palau Nacional wzniesiono z okazji Światowej Wystawy 1929 roku. Prawdziwa skarbnica sztuki romańskiej. W stałej kolekcji podziwiać można malowidła ścienne z wnętrz pirenejskich kościołów oraz twórczość Thyssen-Bornemisza; ekspozycje te mieszczą się na głównym poziomie. Muzeum podzielone jest na kilka „stref sztuki”: gotycką, romańską, renesansu i baroku. Kolekcję malarstwa uzupełniają meble, sztuka użytkowa oraz zbiory fotografii i numizmatów.
Dojazd: pieszo
– Poble Espanyol – mini Hiszpania. Jest to kompleks gdzie przedstawione są wszystkie style architektoniczne Hiszpanii. Pełno sklepików z pamiątkami, restauracji, w nocy dyskoteki i ogólnie życie nocne. Można też trafić do małej huty szkła gdzie za jakąś drobną monetę można popatrzeć jak szklarze dmuchają szklane figurki sprzedawane potem w pobliskich sklepikach.
Dojazd: pieszo z Montujuic lub metro L1, L3, L5, stacja: Plaza Espanya i około 15 minut spacer.
– Plaça d’Espanya – jeden z głównych placów w Barcelonie, w dzielnicy Montjuic , u podnóża wzniesienia o tej samej nazwie. Plac położony jest u zbiegu kilku ważnych szlaków komunikacyjnych – Gran Via de les Corts Catalanes, Avinguda del Paral·lel, Carrer de la Creu Coberta i Carrer de Tarragona. Fontana na Plaça d’Espanya zaprojektowana przez Josepa Marię Jujola, ucznia Gaudiego. Do roku 1715 na placu odbywały się publiczne egzekucje. Przy Plaça d’Espanya znajduje się Museu Nacional d’Art de Catalunya.
Dojazd: pieszo
– Magic Fountain – pokaz wspaniałych fontann „światło i dźwięk, który odbywa się w weekendy (piątek-sobota) od 19.00 do 21.00. Za darmo. Magiczna fontanna przy Pałacu Narodowym. Jest ona jednym z symboli miasta. Przed fontanną i Pałacem Narodowym jest Plac Hiszpański. W jego centrum znajduje się fontanna przedstawiająca morza opływające Półwysep Iberyjski. Fontann jest mnóstwo, wrażenia niezapomniane. Moim zdaniem obowiązkowy punkt programu.
Dojazd: pieszo lub osobno metrem na Plaza Espanya ( metro L1, L3, L5).
Powrót metrem Pl. Espanya L3, przesiadka na Para-lel na L2, wysiadka na Monumental
Dzień 4.
– Muzeum Picasso – W Barcelonie nie mogło zabraknąć miejsca dla największego artysty XX wieku. W muzeum Pabla Picasso możemy zapoznać się z obszerną kolekcja jego dzieł; od wczesnych lat uczniowskich po dojrzałe obrazy kubistyczne. Muzeum mieści się w pięciu średniowiecznych pałacach przy Carrer Montcada (Berenguer d’ Aguilar, Baro de Castellet, Meca, Mauri i Finestres), do których przynależą (również udostępniane do zwiedzania) zielone dziedzińce. Ekspozycja stała mieści się w pierwszych trzech pałacach. Najbardziej interesującą częścią kolekcji (3000 tysiące eksponatów) są wczesne prace Picassa, takie jak Pierwsza Komunia, Nauka i Miłosierdzie oraz cykl 44 obrazów Las Menianas inspirowane arcydziełem Velazqueza.
Dojazd: pieszo. ul. Montcada 15 lub metrem Girona L4 i wysiadka na Jaume I
– Casa Batllo – budynek znajdujący się przy Passeig de Gràcia 43 w Barcelonie, przebudowany w latach 1904–1906 przez Antoniego Gaudiego na zlecenie jej ówczesnego właściciela Josepa Batlló Casanovasa. Batlló chciał początkowo zburzyć zaprojektowany przez Emilio Sala Cortésa trzydziestoletni budynek i wznieść całkiem nowy, jednakże Gaudí przekonał go do pozostawienia oryginalnego budynku i nadania mu całkowicie nowej formy. Kamienica została wzniesiona w latach 1875–1877. Zająć się tym mieli Antoni Gaudí oraz Josep Bayó i Font. Gaudí osobiście nadzorował prowadzone prace
Budynek jest bogato zdobiony, a na jego fasadę składają się liczne elementy nawiązujące do motywów zwierzęcych, takich jak: kości (forma balkonów), łusek (dach), rybie łuski (płytki pokrywające ściany). Ponadto łuskowany dach przypomina smoka, co nawiązuje być może do legendy o o św. Jerzym i smoku, stanowiącej element narodowej tożsamości Katalończyków. Do dekoracji zewnętrznych ścian budynku Gaudí wykorzystał nietypowe materiały – różnokolorowe kawałki ceramiki i potłuczonych kafli.
Wewnątrz znajdują się pokoje z falującymi sufitami, z drewnianymi, misternie rzeźbionymi poręczami schodów, framugami drzwi i okien. Fantazyjne kształty drzwi i okien kryją elementy systemu naturalnej wentylacji, a witrażowe okna zostały skonstruowane tak, aby przepuszczać odpowiednią ilość dziennego światła.
Rezydencja Casa Batlló w 2002 roku, z okazji 150 rocznicy urodzin Gaudiego, została udostępniona dla zwiedzających, a w 2005 roku budynek został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Dojazd: pieszo
– La Pedrera (Casa Mila) – Kamienica nazywana przez mieszkańców Barcelony La Pedrera (pol.: kamieniołom) jest jednym z najbardziej znanych dzieł Antonio Gaudiego.
Budynek wzniesiono w latach 1906-1910 na rogu ulic Passeig de Grácia i Provença, w środkowej części miasta.
Projekt budynku powstał praktycznie bez wykorzystania linii prostych – fasada jest niezwykle pofalowana i bogata w detale. Balkony kamienicy zdobią kute balustrady prezentujące motywy roślinne. Szczególnie charakterystyczny jest dach budynku ze wspaniałymi kształtami kominów. Jedno z pięter kamienicy zajmuje muzeum Gaudiego, w którym prezentowane są między innymi projektowane przez niego meble, modele kamienicy oraz wykonane z łańcuszków symulacje wytrzymałości wykorzystywanych przez architekta sklepień parabolicznych. Na czwartym piętrze kamienicy udostępnione zwiedzającym jeden z apartamentów, oddających wystrój tego miejsca z początku XX wieku. W 1969 roku La Pedrera została uznana oficjalnie za pomnik historii przez władze Hiszpanii, a w 1984 kamienica trafiła na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Dojazd: pieszo, otwarte od 9-21
– Museum de l’Erotica – niedaleko targu jeden z niewielu muzeów o tematyce seksualnej w Europie powstał w 1997 r. W jego kolekcji znaleźć można Picasso, Miró, Mapplethorpe’a, Daliego i 800 innych dzieł. Odwiedza je 40 tys. osób rocznie. Znajduje się w sercu Barcelony, na La Rambla 96.
Dojazd: pieszo
– Barri Gòtic – to dzielnica gotycka. Pełno wąskich uliczek, kawiarni, restauracji, butików. Labirynt wąskich, klimatycznych, XIV i XV wiecznych uliczek, pośród których wznosi się Katedra.
Barcelońska Katedra, bazylika Santa Maria del Mar to nie tylko duchowe, ale też turystyczne serce dzielnicy Barri Gótic. Budowana i przebudowywana od 1298 roku aż do XIX wieku łączy w sobie różne epoki i style architektury. W miejscu gdzie dziś stoi Katedra już w IV wieku istniało wczesnochrześcijańskie baptysterium, przekształcone później w romańską Bazylikę, a następnie w gotycką katedrę. Stelle z 1340 roku, krużganki z XIV wieku, krypta św. Eulalii z 1327 roku, Pia Almoina(dawniej, w XI wieku – dom noclegowy) oraz kaplica z XV wieku i organy z XVII wieku… podobnie jak Sagrada Familia tak i barcelońskiej kaplicy po prostu nie można zabraknąć w programie zwiedzania stolicy Katalonii. Tradycja mówi, że to tutaj ochrzczono pierwszych sześciu Indian przywiezionych z Ameryki przez Krzysztofa Kolumba.
Obszar graniczy również z Parc de la Ciutadella, na terenie którego znajduje się zoo. Jeżeli odwiedzisz Dzielnicę Gotycką czeka Cię wiele atrakcji turystycznych. Restauracje i przystanie jachtowe, plaże po obu stronach Portu Olimpijskiego. Stojąc przodem do Katedry, po jej prawej stronie jest wejście na mały dziedziniec gdzie mieszka 13 gęsi świętej Eulalii, patronki miasta. Wejście kosztuje około 2 euro, a po 17.00 chyba jest za darmo. Warto tam wejść bo to urocze miejsce i robi się tam piękne zdjęcia.
Poza tym, w każdą niedzielę w południe, przed wejściem do Katedry, starzy Katalończycy tańczą sardanę – tradycyjny taniec kataloński. Na schodach katedry rozkłada się orkiestra a ludzie tańczą. Nie jest to jakoś super widowiskowe ale jak masz chwilę to fajnie popatrzeć, bo to od wieków spontaniczne spotkania mieszkańców kultywujących tradycję (zakazane za Franco). Można się dołączyć
W Barri Gotic znajduje się też restauracja-kawiarnia Cztery Koty (Els 4 gats). Jest to kultowe miejsce, gdzie bywał Picasso, dali i ówczesna bohema Europy. Wieczorem trzeba mieć zarezerwowany stolik, ale bardzo przyjemnie jest tam iść rano na kawę. Rano tzn. najwcześniej na 10:00, wcześniej to oni śpią wszyscy i nie otwierają Polecam kawę zwaną „carajillo” – mała czarna z dużą ilością whiskey.
Dojazd: pieszo
Dzień 5.
– Arc del Triomf – Arc del Triomf na Wystawę Powszechną 1888 roku zaprojektował Josep Vilaseca i Casanovas. Ceglaną arkadę w stylu mudejar zdobi alegoria rzemiosła, przemysłu i handlu.
Dojazd: pieszo
– Parc de la Ciutadella – Wiekowy Parc de la Ciutadella to główne płuco Barcelony, pełen symboliki, wielu atrakcji, położony między Starym Miastem a Vila Olimpica. Niegdyś teren ten zajmowała bastionowa cytadela. Z zespołu cytadeli zachowały się trzy budowle: arsenał, Pałac Gubernatora oraz kaplica. Przy Placu de Armes znajduje się neobarokowa kaskada z łukiem triumfalnym. W ogrodach rosną gaje pomarańczowe, w parku można zobaczyć również rzeźby katalońskich artystów, takich jak Mares, Arnau, Carbonell… każdy znajdzie coś dla siebie. Turyści zmęczeni zwiedzaniem mogą popływać łódką po jeziorze.
Wejście do niego jest gratis ale na jego terenie znajduje się ZOO, do którego wstęp już kosztuje około 20 euro.
Park jest super, znajduje się w nim wielka, kaskadowa fontanna z rzeźbami rydwanów. Poza tym jest staw z łódkami, różne rzeźby, kilka muzeów no i znowu żyjące na wolności papugi
ZOO jest piękne, w cenie wstępu jest pokaz w małym delfinarium Tylko trzeba najpierw zapytać w kasie zanim kupisz bilet, bo pokazy są 3 dziennie i nie pamiętam o jakich godzinach.
Dojazd: pieszo
– Port Vell – Port Vell leży poniżej La Rambla. Zbudowany w 1902 roku przy Portal de la Pau, dawnej bramie miasta od strony morza. Przystań pasażerska dla liniowców, kluby jachtowe, sklepy, restauracje, kino oraz jedno z największych akwariów w Europie to tylko nieliczne atrakcje dla zwiedzających Port Vell. Drewniane nadbrzeże z kawiarniami na tarasach, ma czerwone mosty wzorowane na słynnym moście w Arles z obrazu van Gogha. Na terenie portu znajduje się Palau de Mar, Museu d’Historia de Catalunya. Museu Marítim i Drassanes – Wielkie galery powstawały w stoczni Drassanes, jest to najważniejszy i najlepiej zachowany średniowieczny zespół zabudowań tego typu na świecie. Stocznia powstała pod koniec XIII wieku. Do dziś zachowały się trzy z czterech wież dziedzińca. Ozdobą muzeum jest kopia czerwono-złotego okrętu, galery flagowej don Juana de Austria, który w 1571 roku poprowadził chrześcijańską flotę do zwycięstwa nad Turkami. Muzeum ma duży zbiór map prekolumbijskich, w tym mapę Vespucciego oraz Llibre del Consolat de Mar – księga praw i zwyczajów morskich. Dojść można pieszo niedaleko Kolumny Kolumba na Avinguda de les Drassanes, otwarte od 10-20
Dojazd: pieszo
Port Olimpic oraz La Barceloneta – Port Olimpic powstał na potrzeby XXV Igrzysk Olimpijskich w 1992 roku, przebudowany z dawnego przemysłowego nadbrzeża. Ze starego portu zachował się budynek magazynów ogólnych, dziś Museu d’ Historia de Catalunya. Na nadbrzeżu znajdują się dwa 44 piętrowe budynki, jedne z najwyższych wieżowców w Hiszpanii. Tereny portowe pełne sklepów, klubów nocnych, restauracji. Na odcinku 4 km utworzono bulwar oraz piaszczyste palże, dzięki którym Barcelona upodobniła się do nadmorskiego kurortu.
La Barceloneta – dzielnica Barcelony, część Ciutat Vella sławę zaczęła zyskiwać po 1990, kiedy część Barcelonety została przebudowana na potrzeby Igrzysk Olimpijskich, a na terenie dzielnicy pojawiły się pierwsze budynki mieszkalne przeznaczone dla bardziej zamożnych. Również na terenie tej dzielnicy znajduje się słynna plaża barcelońska. Główną ulicą dzielnicy jest Passeig Maritim.
Dojazd: pieszo
– Torre Agbar (wieczorem) – 33 piętrowa cylindryczna wieża, znana również jako niebieskie cygaro. Autorem jest Jean Nouvel, francuski architekt, który zbudował ją dla miejscowej firmy wodociągowej. Inspiracją dla architekta był Montserrat. Na fasadzie znajduje się ok. 5000 okien, czujniki temperatury w zależności od pogody automatycznie je otwierają lub zamykają. W miarę zmieniającego się oświetlenia czerwone i błękitne okładziny przybierają rozmaite barwy. Budynek jest bardzo innowacyjnym uzupełnieniem architektury Barcelony.
Dojazd: pieszo przy Avinguda Diagonal, niedaleko stacji metra Glories
Dzień 6.
W tym dniu nie mieliśmy już mocno zaplanowanego zwiedzania i nastąpił zwykły „spontan”. Spowodowane było to, że zaraz po przyjeździe kupiliśmy bilety na mecz Ligi Mistrzów, w którym Barcelona podejmowała ASC Milan.
Nie mniej jednak poszliśmy na leniwy spacer La Rambla, posiedzieliśmy na pięknej plaży La Barcenoleta i zjedliśmy kolejny wyjątkowo bogaty w smaki Hiszpanii posiłek, aby nabrać energii na wieczorny mecz na Camp Nou.
Mecz miał się rozpocząć o 20.45, ale chcieliśmy poczuć atmosferę spotkania i przybyliśmy trochę wcześniej. Stadion zrobił na Nas ogromne wrażenie (na mojej drugiej połówce również, chociaż nie jest fanką piłki nożnej 😉). Ilość osób jaka zasiadła do oglądania spotkania na żywo i odśpiewany hymn Barcelony wywołał ciarki. Później było jeszcze lepiej, a kulminacja ekscytacji nastąpiła po zdobyciu bramki przez Leo Messiego. Wtedy stadion oszalał i tysiące gardeł śpiewało Messi, Messi, Messi…
Dojazd: metro L5, stacja: Badal lub (lepiej) Collblanc i spacer 10 minut
Dzień 7.
Ten dzień to niestety wylot do Polski. Wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć, aby można było zatęsknić i zaplanować kiedy ponownie wrócić. Jestem przekonany, że tak będzie.
Jeszcze kilka informacji i moich spostrzeżeń 😊
Jeśli jedzenie to… Tapas.
Trzeba spróbować patates braves (ziemniaków w ostrym sosie) lub patates alioli (w majonezie czosnkowym), calamars (kalmarów), truta de patates – omleta ziemniaczanego i fuet – katalońskiej suszonej kiełbasy. Na każdym talerzu tapas znajdziemy pa amb tomaquet – tradycyjny chleb, posmarowany dojrzałym pomidorem z oliwą i solą. Tapas serwuje się jako przystawkę lub w większych zestawach jako danie główne. Regionalne dania katalońskie bardzo dobrze smakują z ciężkim winem Rioja.
Celowo nie wskazuję, gdzie jest najlepszy tapas bar w mieście, bo zależy to od upodobań kulinarnych i tego co w danym dniu chcielibyście zjeść.
Oczywiście paella to mega wyżerka dla smakoszy owoców morza. Ja jestem zachwycony.
Jeśli drink to… cerveza lub cava.
Cerveza to piwo, a cava – musujące wino. Przy zamówieniu tego pierwszego barman może zapytać, czy przypadkiem nie chodzi o clara, czyli piwo rozcieńczone fantą cytrynową – drink uwielbiany przez mieszkańców, bo skutecznie gasi pragnienie.
Jeśli zabawa to… późną nocą.
Wieczorną zabawę Katalończyk rozpoczyna zazwyczaj kolacją serwowaną około godziny 22. Przed północą nie ma co wybierać się do klubu. Latem popularnością cieszą się dyskoteki na plaży. Poszukiwaczom wrażeń spodobają się lokale przy ulicy Montserrat. W najbardziej żywiołowym lokalu dzielnicy można liczyć na tańce flamenco. Dla osób chcących posłuchać muzyki na żywo polecam lokal z wiszącymi gitarami na ścianach, które udostępniane muzykalnym gościom.
Życie tutaj toczy się NOCĄ 😉


Leave A Comment