JEZIORO GARDA
Największe z jezior we Włoszech – Jezioro Garda – położone jest na styku trzech regionów: Trentino, Veneto i Lombardii. Woda w tym jeziorze należy do najczystszych we Włoszech, a jej kolor przypomina ten jaki ma Morze Adriatyckie.
Malownicze miasteczka, urokliwe uliczki, tarasy widokowe na jezioro i góry, to wszystko znajdziecie wokół tego jeziora. Przeplatające się tutaj różne style i kultury powodują, że mimo że faktycznie znajdujecie się we Włoszech, to czasami można poczuć się jak w Austrii lub Szwajcarii.
Przygotowując wyjazd w to miejsce musicie uwzględnić ile czasu chcecie poświęcić na zwiedzanie, a ile na sam odpoczynek, bo wyjazd weekendowy może być niewystarczający aby zobaczyć większość miejsc.
Na miejsce najszybciej możemy dostać się samolotem, np. za pośrednictwem tanich linii lotniczych Wizz Air z Warszawy do Werony. Ja jednak zdecydowałem się na przyjazd samochodem, bo miałem w planach zobaczenie kilku miejsc (o czym pokrótce poniżej). Przyjeżdżając zatem samochodem z Polski na bazę wypadową obraliśmy Peschiera Del Garda i stąd zwiedziliśmy prawą cześć jeziora i nie tylko 😉
Przeznaczyliśmy na wyjazd pełne 15 dni (wliczając w to po jednym dniu na dojazd w tą i z powrotem do Polski). Dojazd autostradą do Włoch z mojej miejscowości najlepiej wychodził przez Niemcy. Droga z zachodniej części Polski jest przez Niemcy i Austrię jest naprawdę niekłopotliwa, a jeśli ktoś lubi jeździć samochodem (tak jak ja) to przejazd 1100 km nie zajmie dużo czasu.
Ja zaplanowałem odwiedzenie w pierwszej kolejności części wschodniej i w ten sposób zostawiłem sobie pretekst do powrotu w to miejsce oraz zobaczenie jeziora z perspektywy drugiego brzegu. Wybrałem się w drugiej połowie czerwca i temperatura była bardzo przyjemna, nie przekraczając 25 stopni.
Jako miejsce noclegowe po raz kolejny wybraliśmy sprawdzony kamping, który wcześniej zarezerwowaliśmy za pośrednictwem biura Vacansoleil. Polecam szczególnie mobile home – przestronny, dobrze wyposażony i ma to wszystko co jest potrzebne do funkcjonowania. Dość często korzystamy z takiej formy noclegu, bo jest ona przystępna cenowo, a położenie takich kampingów jest bardzo korzystne pod względem dostępu np. do jeziora, morza, czy przede wszystkim jako baza wypadkowa do zwiedzania regionu.
Plan tym razem nie był mega napięty, bo postanowiliśmy tym razem robić większe przerwy na błogie leniuchowanie nad basenem i jeziorem. Chociaż jak sami przeczytacie poniżej kilka ciekawych miejsc zobaczyliśmy i to bez zbędnej „spiny”.
Sirmione
Zwiedzanie regionu rozpoczynamy od Sirmione. To niewielkie, kilkutysięczne miasteczko leżące na cyplu wcinającym się głęboko w południową część Jeziora Garda. Historia tej miejscowości sięga IV-V w p.n.e.! Jej najbardziej charakterystycznym punktem jest XIII wieczny zamek. W Sirmione znajdują się też dwa stare kościoły oraz pozostałości rzymskich budowli.
Od I w. p.n.e. Garda i obszar dzisiejszego Sirmione były ulubionym miejscem wypoczynku bogatych mieszkańców Werony, wtedy ważnego w regionie ośrodka rzymskiego. Od IV-V w. znajdowała się tu twierdza broniąca południowego brzegu jeziora.
W XIII w. Sirmione znalazło się we władaniu rodziny Scaligerich, rządzących z pobliskiej Werony. Z tego okresu pochodzi obecny zamek. Od XV w. Sirmione dzieliło los z Republiką Wenecką. Miejsce to odgrywało rolę militarną do XVI w., choć garnizon pozostawał tu jeszcze do XIX w.
Spacerując wzdłuż brzegu, w kierunku końca cypla, dotrzemy do Grotte di Catullo, czyli rzymskich budowli przy których ciągle trwają prace archeologiczne. Cały, dość rozległy teren Grotte di Catullo udostępniony jest turystom (wstęp płatny).
Możemy swobodnie spacerować wśród starożytnych ruin. Przy każdej budowli znajduje się informacja jaką funkcję pełnił ten budynek w czasach swojej świetności. Natomiast w kilku salach muzealnych można obejrzeć setki starożytnych „skarbów” wykopanych na terenie rzymskiej posiadłości.
Z nabrzeża idziemy dalej, by przekroczyć most, kiedyś zwodzony – Sirmione odcięte jest od półwyspu fosą. Trafiamy pod bramę twierdzy. To wymieniony wcześniej zamek Scaligerich (Scaliger Castle), który jest udostępniony dla turystów. Ów zamek na wodzie wzniósł w XIII w Mastino della Scala. Przy wejściu często organizowane są wystawy sztuki. Trzeba tam zajrzeć i wejść na mury. Panorama roztaczająca się z owych wysokich murów warta jest wspinaczki. Rozglądając się we wszystkie strony świata zobaczymy cały półwysep na którym leży Sirmione oraz dużą część Gardy. Pod nami rozpościera się całe miasteczko. Wokół turkusowe wody jeziora, a w oddali góry.
Przed wejściem do zamku znajduje się „mercato”, czyli targ, na którym zawsze można kupić świeże owoce i nie tylko.
Miasteczko jest sympatyczne, są tu 2 kościoły – San Pietro in Mavino z czasów królów Longobardzkich oraz Santa Maria Maggiore z pocz. XV w.
Miejsce to przyciąga od wielu lat rzesze turystów, dlatego też uliczki starówki oraz wąskie chodniki między domami są często przepełnione. Na szczęście ścisłe centrum, okolice zamku Scaligerich, wyłączone jest z ruchu samochodowego, dlatego też nie musimy martwić się, że któryś z kierowców zechce nas potrącić.
Peschiera del Garda
Kolejnym punktem zwiedzania jest najbliższa miejscowość, w tym przypadku była to Peschiera del Garda. Miasto jest renomowanym kurortem turystycznym, a także ważnym ośrodkiem handlowym oraz przemysłowym. Jeżeli po wizycie w Sirmione pragniemy chwilę odpocząć na plaży to Peschiera z pewnością jest dobrym miejscem. Trzeba jednak pamiętać, że plaże oraz dno jeziora Garda są kamieniste, dlatego warto zabezpieczyć się, kupując odpowiednie na taką ewentualnością obuwie. Jeżeli jednak chcemy zobaczyć interesujące miejsca z pewnością również tutaj znajdziemy coś dla siebie. Polecam wenecko-austriackie fortyfikacje – po fragmentach murów można nawet spacerować.
Wieczorem warto wybrać się na wycieczkę po wąskich uliczkach starówki lub usiąść w jednej z uroczych oraz klimatycznych knajpek i skusić się na kieliszek wyśmienitego wina z regionu.
Istotna informacja. W mieście znajduje się dworzec kolejowy, który oferuje bezpośrednie połączenia z takimi miastami jak Mediolan czy Wenecja. Jeśli chcesz zwiedzić dodatkowo któreś z tych miast i nie masz ochoty na poruszanie się samochodem, taki środek lokomocji będzie super rozwiązaniem.
Malcesine
Malcesine to kolejny punkt naszego zwiedzania. To dość popularny kurort turystyczny, który przez wiele wieków był malutkim miasteczkiem rybackim. Miasteczko jest pełne urokliwych, wąskich uliczek, malowniczych placyków, restauracji z widokiem na jezioro, a z każdego zakątka czuć średniowieczny klimat tego miejsca. My uwielbiamy takie miejsca i nieśpiesznie spacerowaliśmy po tutejszych uliczkach, by ostatecznie dojść nad jezioro Garda. Z wybrzeża rozciągają się chyba najpiękniejsze widoki na przeciwległe wzgórza, które wchodzą prosto do krystalicznie czystej wody jeziora.
Nad brzegiem jeziora znaleźć można zamek Scaligero, wznoszący się na niewielkim wzgórzu, górujący nad miastem. Nazwę zamek wziął od rodu Scaligerich, którzy przez wiele lat nim władali. Można do Niego wejść za opłatą. My jednak nie zdecydowaliśmy się, bo pogoda nam dopisywała, a kolejny punkt wycieczki w dużej mierze zależał od pięknej pogody.
Monte Baldo.
To właśnie z Malcesine odchodzi słynna kolejka na wzgórze Monte Baldo. Ten masyw górski wznosi się na wysokość ponad 2000 m ponad taflą jeziora i (uwierzcie mi) gwarantuje przepiękne widoki na okolice. Przed przyjazdem sprawdziłem, czy kolejka funkcjonuje, bo niestety nie jest czynna cały rok i działa sezonowo. Dlatego sprawdźcie to przed planowanym przyjazdem do tego miejsca, aby się nie rozczarować. Najbardziej spektakularny jest przejazd drugim etapem kolejki z San Michele do Monte Baldo. To właśnie od tego momentu poruszając się ku górze gondola obraca się wokół własnej osi o 360 stopni, gwarantując przepiękne widoki na okolice.
Pamiętajcie!!! Monte Baldo bywa kapryśne jeśli chodzi o pogodę, warto więc sprawdzać prognozy. Nam udało się pojechać na Monte Baldo, gdzie podziwialiśmy piękno Jeziora Garda z góry. Po pewnym czasie nadciągnęły maleńkie chmury i spacer wśród nich dostarczył dodatkowej atrakcji. Dzieci były zachwycone mówiąc, że „spacerują w chmurach” 😊
Desenzano del Garda
Kolejnym miejscem, do którego warto dotrzeć to mega przyjemne miasteczko Desenzano del Garda. Miejscowość ta jest zdecydowanie mniej turystyczna i mniej oblegana niż słynne Sirmione. Warto przespacerować się promenadą wzdłuż jeziora, mijając plaże publiczne. Te są tutaj zupełnie inne niż plaże na północy, wschodzie czy zachodzie Gardy. W tym miejscu przeważają bowiem plaże skaliste, z nieco trudniejszym wejściem do wody, ale to właśnie to dodaje im uroku.
Idąc promenadą dochodzimy do Starego Portu – Porto Vecchio, z którego roztacza się uroczy widok na jezioro i tutejsze łódeczki. Został on wybudowany jeszcze za czasów potęgi Republiki Weneckiej i to właśnie tutaj rozładowywano ładunki spożywcze docierające do Republiki. Najbardziej jednak (wg mnie) urokliwym miejscem w miasteczku jest Piazza Malvezzi, czyli plac otoczony kolorowymi kamieniczkami. Jest to miejsce pełne kawiarenek i małych restauracji, gdzie można raczyć się lokalnymi specjałami i winem z pobliskich winnic.
Taka moja rada. Jak większość miasteczek przy Jeziorze Garda jest niewielkie, dlatego proponuję auto zostawić na jednym z parkingów na początku miasta i dalej rozpocząć spacer pieszo wzdłuż jeziora. W samym centrum bowiem ciężko o parking (jest to strefa ograniczonego ruchu samochodowego).
WENECJA
Pomimo tego, że byliśmy w północnej części Włoch postanowiliśmy jeden dzień przeznaczyć na wycieczkę do Wenecji. Mając własny samochód mieliśmy do przejechania zaledwie 140 km do portu w Fusina. Tam pozostawiliśmy pojazd na jednym z parkingów i tramwajem wodnym (nr 16) przepłynęliśmy do Centrum Wenecji.
Jak już wcześniej opisywałem jest to jedno z tych fascynujących miejsc w Europie, które jeśli dasz mu szansę pokaże Tobie swoje wyjątkowe oblicze i możliwe, że wyjedziesz z tego miejsca zauroczony. Po raz kolejny przechadzając się uliczkami czułem ten klimat i tajemniczość tego miejsca.
Ze względu na to, że mieliśmy tylko jeden dzień zdecydowaliśmy się na przepłynięcie tramwajem wodnym przez główny kanał. W ten sposób mogliśmy podziwiać wiele wspaniałych budynków z jednej i drugiej strony kanału.
Podpowiedzi co zobaczyć przeczytaj w moim opisie jaki umieściłem w zakładce WYJĄTKOWE MIEJSCA.
Gardaland
Dwa dni naszego wyjazdu postanowiliśmy przeznaczyć na jeden z największych parków rozrywki w Europie. Wyczytałem nawet, że jest to ósmy pod względem liczby odwiedzających park w Europie (dane na 2013 r.). Najchętniej odwiedzany park we Włoszech, gdzie rocznie odwiedza go około 2,8 mln odwiedzających.
Kilka informacji o Parku Gardaland. Kompleks rozrywkowy Gardaland znajduje się w miejscowości Castenuovo del Garda, we włoskiej prowincji Werona i zajmuje powierzchnię 60 ha.
Atrakcje Parku Gardaland podzielone są na trzy tematyczne grupy: Fantasy, Adventure, Adrenaline.
Na terenie parku znajduje się kilka barów i restauracji. Obok parku znajduje się Hotel Gardaland oraz otwarte przez cały rok Gardaland SEA LIFE Aquarium.
Świetna zabawa dla DUŻYCH i MAŁYCH. Powiem szczerze bawiłem się rewelacyjnie i nie żałuję każdej minuty, którą tam spędziłem 😊.
Jedną z największych i najpopularniejszych atrakcji w parku rozrywki Gardaland jest odwrócona kolejka górska Blue Tornado oraz Raptor. W tym ostatnim przypadku już samo dojście do kolejki przyprawia o „gęsią skórkę”. Mega wrażenia niezapomniane, a adrenalina trzyma jeszcze długo po tym jak zejdzie się na ziemię ufff.
Polecam również spływ łodzią po sztucznej rzece (Colorado Boat), ucieczkę wagonikami pociągu przed wielkim mamutem (Mammoth). Oczywiście pamiętajcie, że są to jedynie przykłady, a każdy może znaleźć coś dla siebie (niezależnie od wieku). Relaks i świetna zabawa gwarantowane.
Ostatnią, trzecia częścią kompleksu Gardaland jest akwarium, w którym można podziwiać stworzenia żyjące w wodach morskich na całym świecie, od płaszczek, przez koniki morskie, aż po rozgwiazdy. Można tutaj poobserwować karmienie rekinów, wziąć udział w poszukiwaniach ośmiornicy itp.
Tutaj adres tego Parku: Via Derna, 4, 37014 Castelnuovo del Garda VR Włochy
Podsumowując. Kolejny raz wyjazd można zaliczyć do udanych. Tym razem (jak już wcześniej pisałem) nastawieni byliśmy na więcej leniuchowania, a zwiedzanie zeszło trochę na drugi plan. Sprzyjała temu pogoda i sam camping, na którym byliśmy CAMPING BELLA ITALIA. Naładowaliśmy w ten sposób akumulatory i mega wypoczęliśmy.
Obiecałem wyjaśnić CIEKAWOSTKĘ dotyczącą dlaczego Jezioro Garda było nazywane jeziorem rogatym oraz czym jest spowodowana różnica temperatury wody.
Jezioro Garda nie zawsze tak się nazywało. Jego wcześniejsza nazwa to Beneco, czyli jezioro rogate ze względu na swój rogaty kształt.
Jeśli natomiast chodzi o różną temperaturę wody, która jest czasami różna nawet o kilka stopni – wynika to z tego, że w północnej części z górskich szczytów spływają zimne strumienie, stąd woda jest tam nieco chłodniejsza.


Leave A Comment